Blog

Ściernisko to nie odpad – jak wykorzystać potencjał resztek pożniwnych?

Żniwa kończą jeden etap produkcji, ale jednocześnie rozpoczynają przygotowanie stanowiska pod kolejną uprawę. Pozostające na polu ściernisko, słoma, plewy, liście i fragmenty korzeni nie są bezwartościowym odpadem. To źródło materii organicznej, węgla oraz składników pokarmowych, które mogą ponownie trafić do obiegu i zostać wykorzystane przez rośliny następcze. Warunkiem jest jednak prawidłowy rozkład resztek pożniwnych.

Samo pozostawienie słomy na polu nie oznacza jeszcze, że jej wartość zostanie wykorzystana. Dopiero aktywność mikroorganizmów przekształca związki organiczne zawarte w resztkach w formy, które mogą wzbogacać glebę, uczestniczyć w budowaniu próchnicy i stopniowo zasilać kolejne uprawy.

Wraz ze słomą na polu pozostaje znaczna ilość składników pobranych wcześniej przez rośliny. Badania IUNG-PIB pokazują, że słoma pszenicy ozimej wraz z plewami zawierała średnio około 0,59% azotu, 0,10% fosforu, 1,25% potasu i 0,07% magnezu w suchej masie. Zawartość ta zmienia się zależnie od gatunku rośliny, nawożenia, przebiegu pogody, wysokości koszenia oraz ilości plew i drobnych fragmentów pozostających na polu.

Po przeliczeniu oznacza to, że około 5 ton słomy pszennej może wprowadzić do gleby w przybliżeniu:

SkładnikIle jest wniesione w 5t słomy
azotOk. 25 kg/ha
fosforOk. 10 kg/ha
potasOk. 64 kg/ha
magnezOk. 5kg/ha

Przy 5 tonach słomy pszennej można zatem zakładać, że w trakcie kolejnego cyklu uprawowego do obiegu może trafić potencjalnie około 58–62 kg potasu, kilkanaście kilogramów azotu oraz kilka kilogramów fosforu. Nie oznacza to jednak, że dokładnie taką ilość pobierze najbliższa roślina. W przypadku azotu początkowo może wystąpić nawet czasowe ograniczenie jego dostępności.

Słoma zawiera bowiem dużo węgla, a stosunkowo mało azotu. Jej szeroki stosunek węgla do azotu powoduje, że namnażające się mikroorganizmy pobierają azot nie tylko z rozkładanego materiału, ale również z roztworu glebowego. Dochodzi wtedy do jego okresowej immobilizacji, czyli biologicznego związania w komórkach mikroorganizmów. Po ich obumarciu azot ponownie wraca do obiegu, ale proces ten wymaga czasu.

Dlatego pozostawienie słomy należy traktować zarówno jako nawożenie organiczne i inwestycję w żyzność gleby, jak i proces długoterminowy. Najszybciej odzyskiwany jest potas, natomiast azot, fosfor i składniki związane ze stabilniejszą materią organiczną mogą być wykorzystywane przez kilka kolejnych upraw.

Ściernisko i wierzchnia warstwa gleby stanowią środowisko życia ogromnej liczby mikroorganizmów. Znajdują się tam zarówno mikroorganizmy pożyteczne, neutralne, jak i potencjalnie chorobotwórcze. Porażone fragmenty łodyg, liści, kolb i korzeni mogą umożliwiać patogenom przetrwanie okresu pomiędzy kolejnymi uprawami.

Resztki zbóż i kukurydzy są między innymi ważnym źródłem materiału infekcyjnego grzybów z rodzaju Fusarium. Badania wskazują, że szczególnie duże znaczenie mają fragmenty pozostające na powierzchni pola, z których mogą powstawać zarodniki infekujące kolejną uprawę zbóż. Podobne zjawisko dotyczy innych gatunków. Na resztkach rzepaku mogą utrzymywać się struktury przetrwalnikowe patogenów związanych między innymi z suchą zgnilizną kapustnych czy werticiliozą. W glebie i na resztkach mogą przetrwać także przedstawiciele rodzajów Rhizoctonia, Pythium i Sclerotinia. Nie oznacza to, że każda słoma jest źródłem problemu. Ryzyko wzrasta przede wszystkim wtedy, gdy resztki pochodzą z porażonych plantacji, pozostają długo nierozłożone, a zmianowanie sprzyja ponownemu rozwojowi tych samych patogenów.

Sprawny rozkład resztek skraca czas, przez który zachowują one swoją strukturę i mogą stanowić miejsce przetrwania patogenów. Jednocześnie rozwój zróżnicowanej mikroflory saprotroficznej zwiększa konkurencję o przestrzeń i substancje odżywcze. Dlatego biologicznie aktywne ściernisko nie jest środowiskiem obojętnym – odbywa się w nim ciągła konkurencja pomiędzy różnymi grupami mikroorganizmów.

Rozkładu słomy nie przeprowadza ani nawóz azotowy, ani wapno, ani maszyna uprawowa. Ostatecznie wykonują go bakterie, grzyby i promieniowce, które wytwarzają enzymy rozkładające poszczególne elementy lignocelulozowej struktury roślin.

W pierwszych etapach mikroorganizmy wykorzystują łatwo dostępne cukry, aminokwasy oraz inne proste związki. Następnie rozpoczyna się rozkład hemicelulozy i celulozy, a w późniejszych etapach również bardziej odpornej ligniny. W procesie uczestniczą między innymi enzymy celulolityczne, glukozydazy, ksylanazy, celobiohydrolazy, lakazy i enzymy oksydacyjne. Bakterie szybko reagują na pojawienie się łatwo dostępnego źródła węgla i intensywnie namnażają się na powierzchni resztek. Przedstawiciele takich grup jak Bacillus, Cellulosimicrobium, promieniowce oraz liczne bakterie z typów Actinobacteriota, Proteobacteria i Bacteroidota mogą uczestniczyć w rozkładzie celulozy i hemicelulozy.

Grzyby dzięki strzępkom są zdolne do przerastania tkanek roślinnych i docierania do ich głębszych warstw. Odgrywają szczególnie istotną rolę w rozkładzie materiału o wysokim stosunku C:N oraz trudniej rozkładalnych związków, w tym ligniny.

Wapnowanie może poprawić odczyn gleby, strukturę agregatową oraz środowisko życia wielu mikroorganizmów. Dodatek azotu może natomiast zawęzić niekorzystny stosunek C:N i zmniejszyć konkurencję pomiędzy mikroorganizmami a młodą rośliną następczą o dostępny azot. Są to jednak działania pośrednie.

Wapno nie rozkłada celulozy, a azot nie rozcina włókien słomy. Nie wytwarzają one celulaz, ksylanaz ani enzymów rozkładających ligninę. Mogą jedynie stworzyć lepsze warunki dla organizmów, które są zdolne do przeprowadzenia tych przemian.

Dlatego stosowanie samego wapna lub nawozu azotowego nie powinno być utożsamiane z biologicznym rozkładem resztek pożniwnych. Jeżeli w glebie brakuje wilgoci, tlenu, aktywnej mikroflory lub dobrego kontaktu słomy z glebą, samo dostarczenie azotu nie rozwiąże problemu. Najważniejszy pozostaje sprawnie funkcjonujący zespół mikroorganizmów zdolnych do kolonizacji resztek i produkcji odpowiednich enzymów.

Ściernisko należy traktować jako pierwszy etap budowania stanowiska pod następną uprawę. Dobrze przeprowadzony rozkład resztek pozwala odzyskać część składników pokarmowych, zwiększa dopływ materii organicznej, wspiera aktywność biologiczną gleby i ogranicza czas przetrwania porażonych tkanek roślinnych.

Podstawą jest równomierne rozdrobnienie słomy, jej kontakt z glebą, zachowanie dostępu tlenu, odpowiednia wilgotność oraz aktywna i zróżnicowana mikroflora. Wapnowanie i azot mogą wspierać ten proces, jeżeli wynikają z potrzeb gleby, ale nie zastępują pracy bakterii i grzybów.

Słoma ma wartość dopiero wtedy, gdy zostanie włączona do biologicznego obiegu gleby. To mikroorganizmy decydują, czy pozostanie nierozłożoną warstwą resztek, czy stanie się źródłem składników pokarmowych, materii organicznej i lepszego stanowiska dla kolejnej uprawy.

Czym opryskać resztki pożniwne?

Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest połączenie bakterii i grzybów oraz innych naturalnych komponentów.

W ofercie Biofeld takim duetem jest połączenie preparatu Cellulad oraz Humat Potasu.

Główne korzyści:

  • Szybszy rozkład resztek pożniwnych.
  • Poprawa struktury gleby.
  • Stymulacja życia biologicznego w glebie.
  • Sprawniejszy proces mineralizacji.

Główne korzyści:

  • Poprawa warunków wodno-powietrznych w glebe.
  • Wsparcie w budowaniu próchnicy.
  • Lepsze przyswajanie składników pokarmowych.
  • Wsparcie wzrostu naturalnego, silnego systemu korzeniowego.
  • Poprawa kiełkowania nasion.
  • Dobrze kompatybilny z mikrobiologicznymi preparatami.

Z pasji do roli, z siłą mikrobiologii!